Na początku XX w. Wrocław należał do najbardziej przeludnionych miast w
Niemczech. Był to tak wielki, że bezwzględną koniecznością stała się
rozbudowa miasta. Wobec powyższego, wiosną 1921 roku, Magistrat Wrocławia ogłosił
konkurs na rozbudowę miasta, łącznie z
gminami podmiejskimi, na okres kolejnych trzydziestu lat, tj. do roku 1950 (Szamański-Störkuhl,
1995, 390). Zakres planowanego przedsięwzięcia obejmował problemy
komunikacyjne i gospodarcze, unowocześniające adaptację centrum oraz, co było
w tej sytuacji, sprawą najpilniejszą, budowę nowych osiedli mieszkaniowych
rozwiązanie tragicznej sytuacji w tym zakresie. Konkurs wrocławski był
trzecim tego rodzaju konkursem w Niemczech, po konkursie na przebudowę Berlina
(1910) i rozbudowę Düseldorfu (1912). I to właśnie owe dwa wcześniejsze konkursy były rodzajem wzoru
dla przedsięwzięcia wrocławskiego, a wszystkie one razem stanowią początek
wielkiego ruchu reformatorskiego w dwudziestowiecznej urbanistyce europejskiej.
Cechą szczególną tego ruchu stało się lansowanie budownictwa mieszkaniowego
wśród terenów zielonych, tzw. płaskich domów, najwyżej dwupiętrowych,
wzorowanych na założeniach miast ogrodów, a co za tym idzie, ruch ten
zdecydowanie przeciwstawił się zasadzie koszarowego budownictwa
mieszkaniowego, dominującego w dotychczasowej urbanistyce.
Początek XX w. to także konieczność rozwiązania problemu tanich mieszkań
czynszowych dla wzrastającej grupy robotników. Okres dwudziestolecia międzywojennego
to czas wielkich zmian, dotyczących bodaj każdej dziedziny życia.
I wojna światowa zrodziła wielką reakcję artystyczną w sztuce. Zmiany
polityczne zaś spowodowały zmianę całego systemu, według jakiego
funkcjonowała dotąd Europa. Po przyłączeniu do odrodzonego państwa
polskiego Wielkopolski, na Śląsk napłynęły wielkie rzesze Niemców, z których
większość osiedliła się w i tak już przeludnionym Wrocławiu, co
doprowadziło do tego, że w 1920 roku Wrocław osiągnął liczbę 540 000
mieszkańców. Właśnie ogłoszony w 1921 roku konkurs na rozbudowę Wrocławia
miał zaistniałą sytuację uzdrowić. I tak w kwietniu 1922 roku jury w
składzie Wagner (burmistrz miasta), Hermann (starosta powiatu), Max Berg, Paul
Bonanz, Herman Jansen, Bruno Möhring i Emil Schumacher, ogłosiło wynik
konkursu, otwartego dla architektów niemieckich i Austriaków niemieckiego
pochodzenia.
Urząd Rozbudowy Miasta wydał wcześniej uczestnikom konkursu zbiór
stosownych danych statystycznych, informujacvych o rozwoju struktury ludności gęstości
zaludnienia, ruchu towarowego na Odrze i na lądzie, problemów komunikacyjnych,
itp. Konkursowy obszar wynosił 210 km², z czego 41 km² przypadało na
miasto, a pozostałe 160 km² na gminy podmiejskie i obejmowało:
- na północy: Osobowice, Różankę, Karłowice, Sołtysowice,
Polanowice, Poświstne, Pracze Odrzańskie i Lipę piotrkowską;
- na wschodzie: częściowo Zacisze, Kowale, Swojczyce, Sępolno,
Bartoszowice, Wojów, Blizanowice, Zielony Dąb, Siedlec, Bierdzany, Opatowie,
Książe Małe, Książe Wielkie, Mokry Dwór, Trestno i Radwanice;
- na południu: Krzyki, Kleconą, Martynice, Ołtaszyn, Wojszyce, Brochów,
Bieńkowice;
- od zachodu: Oporów, Muchobór Wielki, Muchobór Mały, Nowy Dwór,
Kurniki, Gądów Mały, Żerniki i Wilczyce. Jednocześnie organizatorzy
konkursu zwracali uwagę uczestnikom na leżące poza konkursowym obszarem
miejscowości, położone na zalesionych terenach, będących celem wycieczek i
posiadające dogodne warunki osiedleńcze, jak: Leśnica, Brzeg Dolny, Oborniki,
Trzebnica, Szczodre, Oława, Kotowice, Kąty Wrocławskie, Smolec i
Sobótka (W. Kononowicz,
1997, 31).
Spośród prac nadesłanych na konkurs, jury nagrodziło pięć prac pierwszą
nagrodą po 26 000 marek i były to prace:
„ANTÄUS” Paula Wolfa i Otto Mefferta z Hanoweru.
„PLANT FÜR DIE NÄCHSTE ZEIT, DOCH DENKT AN DIE SPÄTERE
ZUKUNFT“ Romana Heiligenthala i Paula Zettlera z Berlina.
„BODENREFORM“ Adolfa Radingera z Wrocławia.
„WIRTSCHAFTLICHKEIT, GESUNDHEIT,SCHÖNHEIT”
Henry Großa i Briskego z
Berlina.
„OST-WEST“ Wilhelma Arntza,Karla Dorfüllera i Kurta Meyera, przy
współpracy Kneisego, Scholrgo i Ketera z Kolonii.
Przyznano także trzy nagrody nadzwyczajne po 20 000 marek za projekty:
„JEDEM DAS SERIE”
Ernsta Vetterleina i Otto Bluza z Hanoweru.
„INDUSTRIE“ Karla Strinza, Paula Thürmera
i Johanesa Nedermanna z Magdeburga.
„VORBURG DES OSTENE“
Muesmanna, K. Wachsa i Becka z Drezna i Düsseldorfu.
Ponadto komisja konkursowa zakupiła trzy prace po 10 000 marek:
„WËGEN UND WAGEN” Rappaporty i Kurta Waszego z
Essen.
„VOBURG DES OSTENSE”
architektów drezdeńskich.
„TRABANTEN” Ernsta Maya przy współpracy Herberta Bohema z Wrocławia
(Groß,
Szhatky, 1922, 242-244, 333-340, 357-362).
Zdecydowana większość nagrodzonych wówczas architektów, poza Romanem
Heiligentalem, autorem podręcznika poświęconego urbanistyce, była nieznana.
Do takich należał także i Ernst May,
pełniący wtedy obowiązki dyrektora spółdzielni
mieszkaniowej Schlesische Heimstätte, później jednak zaliczony został do
grona awangardy niemieckich architektów XX w. Przystępując do wrocławskiego
konkursu, stał dopiero na początku swojej artystycznej kariery, która może
nie była tak spektakularna jak dokonania kilku współczesnych mu twórców,
jednakże idee głoszone przez Maya, okazały się dużo bardziej żywotne od
niejednego manifestu artystycznego pochopnie uznanego za przełom w myśleniu o
sztuce.
Sąd konkursowy, oceniając wszystkie nadesłane prace, miał tak naprawdę
dopiero stworzyć bazę dla planowanej przebudowy i rozbudowy miasta. Stało się
tak m. In. dlatego, że żadna z nadesłanych prac nie sprostała oczekiwaniom
organizatorów, co świadczyć może o wysokim poziomi zakładanego przedsięwzięcia.
Inna sprawa, że ocena prac była także tendencyjna
i częstokroć niekonsekwentna (May,
1922, 51-55, 269-273).
Z formalnego punktu widzenia większość nadesłanych prac reprezentowała
wilhelmiańską wizję urbanistyczną, wypracowaną jeszcze w czasie konkursu
pod hasłem „Wielki Berlin” z 1910 roku. Odmienne od tej doktryny pomysły zawierały jedynie
projekty osiedli mieszkaniowych, zaprezentowane przez A.
Radingera i Ernsta Maya.
Radinger zarysował nowe możliwości rozwoju wielkiej metropolii jako
jednorodnego organizmu miejskiego. May natomiast w swoim projekcie, podkreślał
rozbicie wielkiego miasta poprzez stworzenie wokół centrum wydzielonych
jednostek jednostek formie osiedli dla 50- do 100 tys. mieszkańców. Osiedla
takie, otaczające macierzyste miasto w odległości 30-40 km od metropolii miały
być oddzielone pasem zieleni. „Trabanty” z jednej strony stanowić
miały niezależne jednostki administracyjne i gospodarcze z tego względu,
że posiadały wszelkie instytucje publiczne, niezbędne dla funkcjonowania
miasta a inwestorzy mieli być zachęcani do tworzenia na ich obszarze zakładów
przemysłowych usługowych. mimo takiej niezależności miast satelickich,
centralnie położone miasto
główne, z którym „Trabanty” miały być połączone
dobrze rozwiniętą siecią komunikacyjną, wciąż stanowiłoby gospodarcze,
administracyjne i kulturalne centrum całego zespołu. May wprawdzie nie wymyślił
takiej sytuacji (pomysł miast satelickich przejął
od Sir R. Unwina), ale zauważył tę istniejącą zasadę jako naturalną
dla ludzkiego świata i wykorzystał w swoim projekcie. Sama zaś idea takiego
rozwiązania stanowiła kontynuację idei „miasta-ogrodu” Howarda lecz
dopiero przy okazji konkursu wrocławskiego została po raz pierwszy na taką
skalę w
urbanistyce niemieckiej, a tym samym europejskiej (Szymański-Störtkuhl,
1995, 354). Sąd konkursowy mimo zastrzeżeń co do możliwości realizacji
pomysłu zaprezentowanego przez Maya, zwrócił uwagę na walory takiego sposobu
zasiedlania obszarów rozszerzenia według, którego będą utworzone zamknięte,
w znaczeniu samowystarczalne, „organizmy-satelity”, w powiązaniu z innymi miejscowościami. Założenie takie, jako
nowy sposób rozwiązania problemu wielkiego miasta, jest godne uwagi i ma
szczególny urok przy systematycznym przeprowadzeniu (
Kononowicz, 1997, 40).
Mimo licznych zastrzeżeń co do możliwości realizacji projektu, May otrzymał
jednak nagrodę nadzwyczajną i możliwość częściowej realizacji swojego
zamierzenia.
Jako szczegółowy projekt (wymóg konkursu) przykładowego rozwiązania
miasta-satelity, May
przedstawił plan Wojszyc, w którym wykorzystał istniejącą
infrastrukturę komunikacyjną w postaci linii kolejowej i układ dróg
dojazdowych.
Za pomysł ten, jak pamiętamy przyznano Mayowi nagrodę nadzwyczajną z jednoczesnym zastrzeżeniem, że ze względu na zbyt mały obszar pozostający do dyspozycji miasta i gmin podmiejskich, nie może być w pełni wykorzystany (Szymański-Störtkuhl, 1995, 354). May miał świadomość takiego stanu rzeczy i jak sam przyznawał, nie mógł rozwinąć i w pełni zaprezentować idei satelitów, bowiem promień obszaru jaki miał do dyspozycji we Wrocławiu, wynosił zaledwie ok. 10 km. Jednakże ważne jest to, że zaproponował zahamowanie rozrostu Wrocławia jako miasta macierzystego, czyli zamknięcie jego obszaru w ówczesnych granicach, powiększonych jedynie o niewielki obszar zaokrąglający, gdzie w przejściowym okresie można było umieścić jeszcze pewną liczbę mieszkańców ( Kononowicz, 1995, 331). Jednakże nawet ograniczenie całego projektu do skali, jaka była wtedy dla Wrocławia możliwą, dawało to, że mieszkańcy „miejskiego rdzenia” mieliby przed bramami miasta otwarty teren wypoczynkowy a i mieszkańcy satelitów mogliby w ciągu 10-15 minut dostać się do lasu lub w zielone otoczenie. Jak się jednak okazało nawet tak zredukowana idea „Trabantów” stała w opozycji do planów rozwoju Wrocławia lansowanych i realizowanych przez miasto, polegających na przyłączeniu kolejnych gmin podmiejskich. Chociaż ściśnięcie rozwojowych obszarów miasta, na stosunkowo ograniczonym terenie, prowadziło do jeszcze większego przeciążenia połączeń komunikacyjnych z miejscami wypoczynku a w konsekwencji oddalało mieszkańców miasta od tych terenów ( Kononowicz, 1995, 332). W późniejszych sporach pomiędzy Mayem a władzami powiatu miejskiego, Rading i Wagner skrytykowali ideę satelitów, twierdząc ,że za bardzo ogranicza ona rozwój miasta w kategoriach zarówno urbanistycznych jak i gospodarczych. Partykularyzm powiaty miejskiego uwidacznia jednocześnie brak zrozumienia idei „Trabantów” w ich kulturowo-socjologicznym aspekcie.
May jako dyrektor Schlesisches Heimstädte, wspierał budownictwo wiejskie i
przedmiejskie w gminach podwrocławskich, żywo występując w obronie powiatu
wiejskiego. Jednocześnie, jako uczeń Sir Unwina i
socjalista z przekonania, starał się nie dopuścić do zamknięcia ludzi w
granicach miejskiej metropolii. May broniąc swojej koncepcji, twierdził, że
Wrocław i gminy podmiejskie nie są, przynajmniej gospodarczo, powiązane
na tyle mocno aby jedynym, możliwym rozwiązaniem było utworzenie jednej,
wielkiej gminy miejskiej. Pozostawał tutaj wierny howardowskiej zasadzie, według
której zarówno miasto macierzyste, jak i miasta satelicie powinny być
przestrzennie ograniczone, dzięki czemu człowiek zachowałby przekonanie o
przynależności do konkretnej, dającej się bliżej określić społeczności.
Życie w wielkim polis już
takiej szansy nie daje, skazując ludzi na alienację i zagubienie w wielkomiejskim zgiełku.
Problem kierunku rozwoju Wrocławia podejmował May także na łamach ówczesnej prasy codziennej i fachowej, gdzie z całym zaangażowaniem i stanowczością skrytykował rozważania Radinga. ten ostatni wskazywał na możliwości rozbudowy, zgodnie z przebiegiem głównych ciągów przemysłowo-osdaniczych, uwzględniającymi regionalne powiązania. Takie oczekiwania przejawił Fading m. In. w kwestii rozwoju gospodarczo-siedliskowego na linii Wrocław-Wałbrzych. May odrzucał takie rozwiązanie w długofalowej polityce rozwoju dolnośląskiej stolicy, motywując swoje stanowisko postępującą w owym czasie redykcją zatrudnienia robotników na terenie Wałbrzycha (Kononowicz, 1995, 334).
|
Wrocław-Złotniki: dom
mieszkalny. |
Wrocław-Złotniki: szkoła. |
Wrocław-Złotniki: fragment zabudowy. |
![]() |
![]() |
|
Ostatecznie spośród propozycji przewidzianych przez Maya, we Wrocławiu zrealizowano tylko osiedle Złotniki i częściowo Ołtaszyn, Wojszyce i Brochów (na Brochowie prace rozpoczęto wcześniej, przed wrocławskim konkursem na rozbudowę miasta), przy czym nie są to rozwiązania całkowicie odpowiadające idei „Trabantów”. System ten został tutaj zredukowany do poziomu przedmiejskiego osiedla. Podobnie także późniejsze osiedla we Frankfurcie nad Menem zostały zrealizowane w nieco zmniejszonej skali w stosunku do założeń, jakkolwiek zakres prac był nieporównywalnie większy niż w przypadku realizacji wrocławskich. Trudności Maya w realizacji jego planów wynikały nie tylko z niechęci wrocławskiego establishmentu do wprowadzania zmian i to tak zasadniczych, wobec obowiązującej doktryny urbanistycznej.
Wiązało się to także, jeśli nie przede wszystkim, ze zmianą strefy wpływów miasta na powiat wiejski, reprezentujący interesy gmin podmiejskich. Problem ten szczególnie mocno ujawnił się przy okazji konkursu na przebudowę Wrocławia. Otóż władze miasta, planując jego rozbudowę, miały na celu nie tylko rozwiązanie problemu nadmiernego przeludnienia ale także rozszerzenie sfery swoich wpływów, poprzez oddalenie granic powiatu miejskiego od centrum. Taka postawa rajców wrocławskich spowodowała reakcję ze strony przedstawicieli gmin podmiejskich, strzegących z kolei swoich wpływów. May w tym sporze stanął po stronie powiatu wiejskiego i wspólnie z Bachmanem w marcu 1925 roku wydał
memoriał, w którym bronili terenów podmiejskich, przed nieuzasadnioną ekspansją ze strony metropolii
(Kononowicz, 1995, 330). Na treść memoriału powiatu wiejskiego i prasowe artykuły Maya, reprezentanci interesów miasta zrezygnowali bardzo kategorycznie i już w październiku 1925 roku, wydali kontrmemoriał pod tytułem „Miasto Wrocław Wrocław przyłączenie jego terenów rozszerzenia” opracowany przez Martina Fucha i Fritza Behrenta
(Kononowicz, 1995, 334). Twórcy kontrmemoriału poddali druzgocącej krytyce treść memoriału powiatu wiejskiego – strona po stronie- głosząc jednocześnie, że jedynie słuszną metodą rozwiązania problemu jest przyjęta przez miasto zasada rozbudowy Wrocławia przez przyłączenie do niego kolejnych gmin podmiejskich. Samemu Mayowi zarzucili przy tym nieznajomość planu sporządzonego w Urzędzie Rozbudowy Miasta, chociaż wątpliwe aby May przystępując do konkursu z 1921 roku nie zapoznał się z tymi założeniami. Dalej wytykano twórcy „Trabantów” błędy w obliczeniach, aż do w pełni demagogicznego zarzutu, że chęć utrzymania gmin podwrocławskich w obrębie powiatu wiejskiego ma uzasadnienie jedynie ekonomiczne. W istocie zaś to właśnie władze Wrocławia starały się o zatrzymanie przy powiecie miejskim jak największej ilości gmin podmiejskich, co przynosiło wymierne korzyści finansowe, płynące z podatków bogatych mieszczan, masowo przenoszących swoje domy do podmiejskich wsi i miasteczek. Ta polemika była tym bardziej krzywdząca dla Maya, że w miejscach gdzie interesy miasta pokrywały się z propozycjami znakomitego urbanisty, jednostronnie wskazywano, że to miasto, a ściślej jego zarząd, lansuje daleko idące rozluźnienie wielkomiejskiej formacji, wprawdzie nie gospodarczej, ale techniczno-siedliskowej w sensie nadanym przez reformę socjalną, która w założeniach nie tylko nie różniła się od propozycji Ernsta Maya, lecz stanowiła uzasadnienie makowskiej koncepcji „Trabantów”. W finalnym punkcie sporu Komisja Urbanistyczna Związku Architektów Niemieckich, Niemieckich sprawie powstania Wielkiego Wrocławia, odrzuciła ideę „Trabantów” jako niemożliwą do realizacji ze względów administracyjnych i
rozwojowotechnicznych. W wyniku tak dalece posuniętej niemożności realizacji swojego planu, w lipcu 1925 roku May opuścił Wrocław, korzystając z zaproszenia władz Frankfurtu nad Menem i objął tam posadę Radcy Budownictwa, rozpoczynając tym samym, uwieńczony wielkim sukcesem, etap działalności urbanistycznej i architektonicznej, budowę nowego Frankfurtu.
All rights reserved: Janusz E. Kowalski
data ostatniej aktualizacji: 04-06-20