RODOWÓD ARTYSTYCZNY ERNSTA MAYA

KOLONIA ARTYSTYCZNA W DARMSTADT

MIASTA OGRODY

ERNST MAY

NOWY FRANKFURT

BIBLIOGRAFIA

AUTOR

WROTA

UDZIAŁ ERNSTA MAYA W KONKURSIE NA PRZEBUDOWĘ WROCŁAWIA I JEGO KONCEPCJA MIAST SATELITARNYCH     

    Na początku XX w. Wrocław należał do najbardziej przeludnionych miast w Niemczech. Był to tak wielki, że bezwzględną koniecznością stała się rozbudowa miasta. Wobec powyższego, wiosną 1921 roku, Magistrat Wrocławia ogłosił konkurs na rozbudowę miasta, łącznie z gminami podmiejskimi, na okres kolejnych trzydziestu lat, tj. do roku 1950 (Szamański-Störkuhl, 1995, 390). Zakres planowanego przedsięwzięcia obejmował problemy komunikacyjne i gospodarcze, unowocześniające adaptację centrum oraz, co było w tej sytuacji, sprawą najpilniejszą, budowę nowych osiedli mieszkaniowych rozwiązanie tragicznej sytuacji w tym zakresie. Konkurs wrocławski był trzecim tego rodzaju konkursem w Niemczech, po konkursie na przebudowę Berlina (1910) i rozbudowę Düseldorfu (1912). I to właśnie owe dwa wcześniejsze konkursy były rodzajem wzoru dla przedsięwzięcia wrocławskiego, a wszystkie one razem stanowią początek wielkiego ruchu reformatorskiego w dwudziestowiecznej urbanistyce europejskiej. Cechą szczególną tego ruchu stało się lansowanie budownictwa mieszkaniowego wśród terenów zielonych, tzw. płaskich domów, najwyżej dwupiętrowych, wzorowanych na założeniach miast ogrodów, a co za tym idzie, ruch ten zdecydowanie przeciwstawił się zasadzie koszarowego budownictwa mieszkaniowego, dominującego w dotychczasowej urbanistyce.

    Początek XX w. to także konieczność rozwiązania problemu tanich mieszkań czynszowych dla wzrastającej grupy robotników. Okres dwudziestolecia międzywojennego to czas wielkich zmian, dotyczących bodaj każdej dziedziny życia.   I wojna światowa zrodziła wielką reakcję artystyczną w sztuce. Zmiany polityczne zaś spowodowały zmianę całego systemu, według jakiego funkcjonowała dotąd Europa. Po przyłączeniu do odrodzonego państwa polskiego Wielkopolski, na Śląsk napłynęły wielkie rzesze Niemców, z których większość osiedliła się w i tak już przeludnionym Wrocławiu, co doprowadziło do tego, że w 1920 roku Wrocław osiągnął liczbę 540 000 mieszkańców. Właśnie ogłoszony w 1921 roku konkurs na rozbudowę Wrocławia miał zaistniałą sytuację uzdrowić. I tak w kwietniu 1922 roku jury w składzie Wagner (burmistrz miasta), Hermann (starosta powiatu), Max Berg, Paul Bonanz, Herman Jansen, Bruno Möhring i Emil Schumacher, ogłosiło wynik konkursu, otwartego dla architektów niemieckich i Austriaków niemieckiego pochodzenia.

    Urząd Rozbudowy Miasta wydał wcześniej uczestnikom konkursu zbiór stosownych danych statystycznych, informujacvych o rozwoju struktury ludności gęstości zaludnienia, ruchu towarowego na Odrze i na lądzie, problemów komunikacyjnych, itp. Konkursowy obszar wynosił 210 km², z czego 41 km² przypadało na miasto, a pozostałe 160 km² na gminy podmiejskie i obejmowało:

- na północy: Osobowice, Różankę, Karłowice, Sołtysowice, Polanowice, Poświstne, Pracze Odrzańskie i Lipę piotrkowską;

- na wschodzie: częściowo Zacisze, Kowale, Swojczyce, Sępolno, Bartoszowice, Wojów, Blizanowice, Zielony Dąb, Siedlec, Bierdzany, Opatowie, Książe Małe, Książe Wielkie, Mokry Dwór, Trestno i Radwanice;

- na południu: Krzyki, Kleconą, Martynice, Ołtaszyn, Wojszyce, Brochów, Bieńkowice;

- od zachodu: Oporów, Muchobór Wielki, Muchobór Mały, Nowy Dwór, Kurniki, Gądów Mały, Żerniki i Wilczyce. Jednocześnie organizatorzy konkursu zwracali uwagę uczestnikom na leżące poza konkursowym obszarem miejscowości, położone na zalesionych terenach, będących celem wycieczek i posiadające dogodne warunki osiedleńcze, jak: Leśnica, Brzeg Dolny, Oborniki, Trzebnica, Szczodre, Oława, Kotowice, Kąty Wrocławskie, Smolec  i Sobótka (W. Kononowicz, 1997, 31).

Spośród prac nadesłanych na konkurs, jury nagrodziło pięć prac pierwszą nagrodą po 26 000 marek i były to prace:

„ANTÄUS” Paula Wolfa i Otto Mefferta z Hanoweru.

„PLANT FÜR DIE NÄCHSTE ZEIT, DOCH DENKT AN DIE SPÄTERE ZUKUNFT“ Romana Heiligenthala i Paula Zettlera  z Berlina.

„BODENREFORM“ Adolfa Radingera z Wrocławia.

„WIRTSCHAFTLICHKEIT, GESUNDHEIT,SCHÖNHEIT”    Henry Großa i Briskego     z Berlina.

„OST-WEST“ Wilhelma Arntza,Karla Dorfüllera i Kurta Meyera, przy współpracy Kneisego, Scholrgo i Ketera z Kolonii.

Przyznano także trzy nagrody nadzwyczajne po 20 000 marek za projekty:

„JEDEM DAS SERIE” Ernsta Vetterleina i Otto Bluza z Hanoweru.

„INDUSTRIE“ Karla Strinza, Paula Thürmera i Johanesa Nedermanna  z Magdeburga.

„VORBURG DES OSTENE“ Muesmanna, K. Wachsa i Becka z Drezna i Düsseldorfu.

Ponadto komisja konkursowa zakupiła trzy prace po 10 000 marek:

„WËGEN UND WAGEN” Rappaporty i Kurta Waszego z Essen.

„VOBURG DES OSTENSE” architektów drezdeńskich.

„TRABANTEN” Ernsta Maya przy współpracy Herberta Bohema z Wrocławia (Groß, Szhatky, 1922, 242-244, 333-340, 357-362).

    Zdecydowana większość nagrodzonych wówczas architektów, poza Romanem Heiligentalem, autorem podręcznika poświęconego urbanistyce, była nieznana. Do takich należał także i Ernst May, pełniący wtedy obowiązki dyrektora spółdzielni mieszkaniowej Schlesische Heimstätte, później jednak zaliczony został do grona awangardy niemieckich architektów XX w. Przystępując do wrocławskiego konkursu, stał dopiero na początku swojej artystycznej kariery, która może nie była tak spektakularna jak dokonania kilku współczesnych mu twórców, jednakże idee głoszone przez Maya, okazały się dużo bardziej żywotne od niejednego manifestu artystycznego pochopnie uznanego za przełom w myśleniu o sztuce.

    Sąd konkursowy, oceniając wszystkie nadesłane prace, miał tak naprawdę dopiero stworzyć bazę dla planowanej przebudowy i rozbudowy miasta. Stało się tak m. In. dlatego, że żadna z nadesłanych prac nie sprostała oczekiwaniom organizatorów, co świadczyć może o wysokim poziomi zakładanego przedsięwzięcia. Inna sprawa, że ocena prac była także tendencyjna  i częstokroć niekonsekwentna (May, 1922, 51-55, 269-273).

    Z formalnego punktu widzenia większość nadesłanych prac reprezentowała wilhelmiańską wizję urbanistyczną, wypracowaną jeszcze w czasie konkursu pod hasłem „Wielki Berlin” z 1910 roku. Odmienne od tej doktryny pomysły zawierały jedynie projekty osiedli mieszkaniowych, zaprezentowane przez A. Radingera i Ernsta Maya.

    Radinger zarysował nowe możliwości rozwoju wielkiej metropolii jako jednorodnego organizmu miejskiego. May natomiast w swoim projekcie, podkreślał rozbicie wielkiego miasta poprzez stworzenie wokół centrum wydzielonych jednostek jednostek formie osiedli dla 50- do 100 tys. mieszkańców. Osiedla takie, otaczające macierzyste miasto w odległości 30-40 km od metropolii miały być oddzielone pasem zieleni. „Trabanty”  z jednej strony stanowić miały niezależne jednostki administracyjne  i gospodarcze z tego względu, że posiadały wszelkie instytucje publiczne, niezbędne dla funkcjonowania miasta a inwestorzy mieli być zachęcani do tworzenia na ich obszarze zakładów przemysłowych usługowych. mimo takiej niezależności miast satelickich, centralnie położone miasto główne, z którym „Trabanty” miały być połączone dobrze rozwiniętą siecią komunikacyjną, wciąż stanowiłoby gospodarcze, administracyjne i kulturalne centrum całego zespołu. May wprawdzie nie wymyślił takiej sytuacji (pomysł miast satelickich przejął od Sir R. Unwina), ale zauważył tę istniejącą zasadę jako naturalną dla ludzkiego świata i wykorzystał w swoim projekcie. Sama zaś idea takiego rozwiązania stanowiła kontynuację idei „miasta-ogrodu” Howarda lecz dopiero przy okazji konkursu wrocławskiego została po raz pierwszy na taką skalę w urbanistyce niemieckiej, a tym samym europejskiej (Szymański-Störtkuhl, 1995, 354). Sąd konkursowy mimo zastrzeżeń co do możliwości realizacji pomysłu zaprezentowanego przez Maya, zwrócił uwagę na walory takiego sposobu zasiedlania obszarów rozszerzenia według, którego będą utworzone zamknięte, w znaczeniu samowystarczalne, „organizmy-satelity”, w powiązaniu z innymi miejscowościami. Założenie takie, jako nowy sposób rozwiązania problemu wielkiego miasta, jest godne uwagi i ma szczególny urok przy systematycznym przeprowadzeniu ( Kononowicz, 1997, 40). Mimo licznych zastrzeżeń co do możliwości realizacji projektu, May otrzymał jednak nagrodę nadzwyczajną i możliwość częściowej realizacji swojego zamierzenia.

    Jako szczegółowy projekt (wymóg konkursu) przykładowego rozwiązania miasta-satelity, May przedstawił plan Wojszyc, w którym wykorzystał istniejącą infrastrukturę komunikacyjną w postaci linii kolejowej i układ dróg dojazdowych. Ponieważ, jak się okazało, wrocławski konkurs, ze względu na ograniczoność obszaru, nie mógł spełnić ideowych założeń makowskich „Trabantów”, już w 1922 roku urbanista, przedstawił zmodyfikowaną wersję decentralizacji Wrocławia, umiejscawiając przyszłe satelity w takich miejscowościach jak: Oława, Trzebnica, Oborniki Śląskie, Brzeg Dolny, Kąty Wrocławskie i Sobótka. Co do tej ostatniej, podobnie jak wcześniej Max Berg – postulował wykupienie przez władze Wrocławia całego Masywu Ślęży i przekształcenie tego terenu nie tyle w osiedle mieszkaniowe, co w ośrodek rekreacyjny (J. Ilkosz, 1995, 375). Różnica koncepcji Berga i Maya sprowadzała się do tego, że May dążył do ograniczenia rozrostu miasta centralnego i oddzielenia go metropolii od satelitów pasem zieleni.

Za pomysł ten, jak pamiętamy przyznano Mayowi nagrodę nadzwyczajną z jednoczesnym zastrzeżeniem, że ze względu na zbyt mały obszar pozostający do dyspozycji miasta i gmin podmiejskich, nie może być w pełni wykorzystany (Szymański-Störtkuhl, 1995, 354). May miał świadomość takiego stanu rzeczy i jak sam przyznawał, nie mógł rozwinąć i w pełni zaprezentować idei satelitów, bowiem promień obszaru jaki miał do dyspozycji we Wrocławiu, wynosił zaledwie ok. 10 km. Jednakże ważne jest to, że zaproponował zahamowanie rozrostu Wrocławia jako miasta macierzystego, czyli zamknięcie jego obszaru w ówczesnych granicach, powiększonych jedynie         o niewielki obszar zaokrąglający, gdzie w przejściowym okresie można było umieścić jeszcze pewną liczbę mieszkańców ( Kononowicz, 1995, 331). Jednakże nawet ograniczenie całego projektu do skali, jaka była wtedy dla Wrocławia możliwą, dawało to, że mieszkańcy „miejskiego rdzenia” mieliby przed bramami miasta otwarty teren wypoczynkowy a i mieszkańcy satelitów mogliby w  ciągu 10-15 minut dostać się do lasu lub w zielone otoczenie. Jak się jednak okazało nawet tak zredukowana idea „Trabantów” stała w opozycji do planów rozwoju Wrocławia lansowanych i realizowanych przez miasto, polegających na przyłączeniu kolejnych gmin podmiejskich. Chociaż ściśnięcie rozwojowych obszarów miasta, na stosunkowo ograniczonym terenie, prowadziło do jeszcze większego przeciążenia połączeń komunikacyjnych z miejscami wypoczynku a w konsekwencji oddalało mieszkańców miasta od tych terenów ( Kononowicz, 1995, 332). W późniejszych sporach pomiędzy Mayem a władzami powiatu miejskiego, Rading i Wagner skrytykowali ideę satelitów, twierdząc ,że za bardzo ogranicza ona rozwój miasta w kategoriach zarówno urbanistycznych  jak i gospodarczych. Partykularyzm powiaty miejskiego uwidacznia jednocześnie brak zrozumienia idei „Trabantów” w ich kulturowo-socjologicznym aspekcie. 

May jako dyrektor Schlesisches Heimstädte, wspierał budownictwo wiejskie i przedmiejskie w gminach podwrocławskich, żywo występując w obronie powiatu wiejskiego. Jednocześnie, jako uczeń Sir Unwina i socjalista z przekonania, starał się nie dopuścić do zamknięcia ludzi w granicach miejskiej metropolii. May broniąc swojej koncepcji, twierdził, że Wrocław i gminy podmiejskie nie są, przynajmniej gospodarczo, powiązane na tyle mocno aby jedynym, możliwym rozwiązaniem było utworzenie jednej, wielkiej gminy miejskiej. Pozostawał tutaj wierny howardowskiej zasadzie, według której zarówno miasto macierzyste, jak i miasta satelicie powinny być przestrzennie ograniczone, dzięki czemu człowiek zachowałby przekonanie o przynależności do konkretnej, dającej się bliżej określić społeczności. Życie   w wielkim polis już takiej szansy nie daje, skazując ludzi na alienację i zagubienie w  wielkomiejskim zgiełku.

      Problem kierunku rozwoju Wrocławia podejmował May także na łamach ówczesnej prasy codziennej i fachowej, gdzie z całym zaangażowaniem  i stanowczością skrytykował rozważania Radinga. ten ostatni wskazywał na możliwości rozbudowy, zgodnie z przebiegiem głównych ciągów przemysłowo-osdaniczych, uwzględniającymi regionalne powiązania. Takie oczekiwania przejawił Fading m. In. w kwestii rozwoju gospodarczo-siedliskowego na linii Wrocław-Wałbrzych. May odrzucał takie rozwiązanie w długofalowej polityce rozwoju dolnośląskiej stolicy, motywując swoje stanowisko postępującą w owym czasie redykcją zatrudnienia  robotników na terenie Wałbrzycha (Kononowicz, 1995, 334).

Wrocław-Złotniki: dom mieszkalny. 
Plan i realizacja Ernst May

Wrocław-Złotniki: szkoła.
Plan i realizacja: Ernst May

Wrocław-Złotniki: fragment zabudowy.
Plan i realizacja: Ernst May

 

 

Ostatecznie spośród propozycji przewidzianych przez Maya, we Wrocławiu zrealizowano tylko osiedle Złotniki i częściowo Ołtaszyn, Wojszyce i Brochów (na Brochowie prace rozpoczęto wcześniej, przed wrocławskim konkursem na rozbudowę miasta), przy czym nie są to rozwiązania całkowicie odpowiadające idei „Trabantów”. System ten został tutaj zredukowany do poziomu przedmiejskiego osiedla. Podobnie także późniejsze osiedla we Frankfurcie nad Menem zostały zrealizowane w nieco zmniejszonej skali w stosunku do założeń, jakkolwiek zakres prac był nieporównywalnie większy niż w przypadku realizacji wrocławskich. Trudności Maya w realizacji jego planów wynikały nie tylko z niechęci wrocławskiego establishmentu do wprowadzania zmian i to tak zasadniczych, wobec obowiązującej doktryny urbanistycznej. Wiązało się to także, jeśli nie przede wszystkim, ze zmianą strefy wpływów miasta na powiat wiejski, reprezentujący interesy gmin podmiejskich. Problem ten szczególnie mocno ujawnił się przy okazji konkursu na przebudowę Wrocławia. Otóż władze miasta, planując jego rozbudowę, miały na celu nie tylko rozwiązanie problemu nadmiernego przeludnienia ale także rozszerzenie sfery swoich wpływów, poprzez oddalenie granic powiatu miejskiego od centrum. Taka postawa rajców wrocławskich spowodowała reakcję ze strony przedstawicieli gmin podmiejskich, strzegących z kolei swoich wpływów. May w tym sporze stanął po stronie powiatu wiejskiego i wspólnie z Bachmanem w marcu 1925 roku wydał memoriał, w którym bronili terenów podmiejskich, przed nieuzasadnioną ekspansją ze strony metropolii (Kononowicz, 1995, 330). Na treść memoriału powiatu wiejskiego i prasowe artykuły Maya, reprezentanci interesów miasta zrezygnowali bardzo kategorycznie i już w październiku 1925 roku, wydali kontrmemoriał pod tytułem „Miasto Wrocław Wrocław przyłączenie jego terenów rozszerzenia” opracowany przez Martina Fucha i Fritza Behrenta (Kononowicz, 1995, 334). Twórcy kontrmemoriału poddali druzgocącej krytyce treść memoriału powiatu wiejskiego – strona po stronie- głosząc jednocześnie, że jedynie słuszną metodą rozwiązania problemu jest przyjęta przez miasto zasada rozbudowy Wrocławia przez przyłączenie do niego kolejnych gmin podmiejskich. Samemu Mayowi zarzucili przy tym nieznajomość planu sporządzonego w Urzędzie Rozbudowy Miasta, chociaż wątpliwe aby May przystępując do konkursu z 1921 roku nie zapoznał się z tymi założeniami. Dalej wytykano twórcy „Trabantów” błędy w obliczeniach, aż do w pełni demagogicznego zarzutu, że chęć utrzymania gmin podwrocławskich w obrębie powiatu wiejskiego ma uzasadnienie jedynie ekonomiczne.  W istocie zaś to właśnie władze Wrocławia starały się o zatrzymanie przy powiecie miejskim jak największej ilości gmin podmiejskich, co przynosiło wymierne korzyści finansowe, płynące z podatków bogatych mieszczan, masowo przenoszących swoje domy do podmiejskich wsi i miasteczek. Ta polemika była tym bardziej krzywdząca dla Maya, że w miejscach gdzie interesy miasta pokrywały się z propozycjami znakomitego urbanisty, jednostronnie wskazywano, że to miasto, a ściślej jego zarząd, lansuje daleko idące rozluźnienie wielkomiejskiej formacji, wprawdzie nie gospodarczej, ale techniczno-siedliskowej w sensie nadanym przez reformę socjalną, która w założeniach nie tylko nie różniła się od propozycji Ernsta Maya, lecz stanowiła uzasadnienie makowskiej koncepcji „Trabantów”. W finalnym punkcie sporu Komisja Urbanistyczna Związku Architektów Niemieckich, Niemieckich sprawie powstania Wielkiego Wrocławia, odrzuciła ideę „Trabantów” jako niemożliwą do realizacji ze względów administracyjnych  i rozwojowotechnicznych. W wyniku tak dalece posuniętej niemożności realizacji swojego planu, w lipcu 1925 roku May opuścił Wrocław, korzystając z zaproszenia władz Frankfurtu nad Menem i objął tam posadę Radcy Budownictwa, rozpoczynając tym samym, uwieńczony wielkim sukcesem, etap działalności urbanistycznej i architektonicznej, budowę nowego Frankfurtu.

 

 


All rights reserved: Janusz E. Kowalski
data ostatniej aktualizacji: 04-06-20